Koniec zimy? / End of Winter?

Zainteresowanie czapkami, mimo niezbyt zimowej zimy, nie maleje, dlatego wpadam dzisiaj z kilkoma nowymi modelami :) Było ich już sporo, ale poszły w świat bez uwiecznienia na fotografiach. Dzisiaj na szczęście słoneczko dopisało, więc zdjęcia były czystą przyjemnością.
Wykonałam je z różnych starych zapasów - na pewno to znacie, tu został motek, tu pół, bo może nada się na jakieś paseczki... A co jest lepsze do zużywania takich pozostałości niż wydzierganie czapki? :D
Pomponiki w wykonaniu mojej córki, szykuje też pomponowy post, już niedługo :>
Moje dziecię też zaczyna swoich sił na drutach, muszę się pochwalić, że różowa czapka to w 100% jej pomysł i wykonanie. Fajnie jest mieć z kim dziergać ;)


The interest in hats, despite winterless winter, isn't decreasing, so today I want to show you few new models :) I knitted much more hats, but now they're somewhere, with their new owners, and I didn't take photos of them. But today's weather was gorgeous, sun is shining all day, and the session was a real pleasure.
I mostly used the leftovers from my stash. I'm sure you know this - oh, half of a skein? I must keep it, it's so beautiful! And is there anything better for using these leftovers than knitting a hat? :D
Pompoms made by my daughter, of course. And labels :) Pompom post under construction, keep calm and wait for it ^^
And I have to say that my daughter started knitting, too :D The pink hat is her project and her knitting, 100% hers. It's a great thing to have someone to knit with!














18 komentarzy:

  1. Wszystkie są śliczne. Widzę, że wykorzystałaś na ich zrobienie szlachetną włóczkę. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Został kawałek, rzeczywiście przyzwoitej (no dobra, superwłóczki), ale ani na sweter, ani na większą robótkę, więc - czapka :D

      Usuń
  2. Wspaniałe czapki :-) Piękne kolory i wzory.
    Bardzo zdolną masz córcię - różowa czapka jest cudna :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Córcię rzeczywiście mam zdolną, nie tylko artystycznie ;) Jako osobisty tłumacz też się sprawdza ;)

      Usuń
  3. Lubię takie kolorowe czapki:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ wybór, jedna ładniejsza od drugiej, a wszystkie bajecznie kolorowe. Ta córki prześliczna, gratulacje.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A właściwie obydwie dziękujemy ;)

      Usuń
  5. Wspaniałe czapki ,fajnie że córa podziela twoja pasję ,Moja do dziergania ,ma dwie lewe ręce .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      No ale od czego jest wspaniale dziergająca mama? ;)

      Usuń
  6. Dorotko, piękne czapki, jedna ładniejsza d drugiej. Pomysł na zdjęcie na sznurku świetny.Ja nie mam córki, więc muszę dużo sama dziergać,może dalej w genach pójdzie. Pozdrawiam drucciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W którymś pokoleniu talent napewno się odezwie. Niekwestionowany zresztą, bo dziergasz wspaniale. Nic w przyrodzie nie ginie!
      Ja również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Imponująca kolekcja czapeczek. Są bardzo ładne. I do tego masz pomocnicę na miejscu.
    Mam dwie córki, ale żadna jak na razie, do drutów się nie garnie.... haha..
    Pozdrawiam cieplutko Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne czapki. Gratulacje dla córci:-) Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, ale się narobiłaś :) Widzę, że lubicie czapki tak jak moja rodzinka, mamy ich naprawdę duuużo :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń